Oczekujemy czegoś wielkiego… chcemy poznać wielką miłość i poczuć to wielkie, niesamowite uczucie, które, kiedyś przyjdzie, a może nie ? Tego nie wiemy. Pragniemy czegoś, co nigdy może nie nastąpić, a może nie zdajemy sobie sprawy, że to jest już właśnie to. Poznajemy osobę, która jest z racjonalego punktu widzenia, tym kogo szukamy, rozmowa jest odpowiednia, czas miło sie wspólnie przeżywa, ale my myślimy, że musi iskrzyć, bo przecież miłość to uczucie, to trzeba poucuć i zrozumieć. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Czy nie czekamy na coś, czego możemy nie doświadczyć, a jeśli już doświadczymy to i tak jesteśmy pewni że to minie.
Czekamy na piękny, kolorowy zachód Słońca, na niezapomniane przeżycia, spokój, ukojenie, poczucie czegoś wspaniałęg… jednak wiemy, że kiedyś to minie, kiedyś Słońce zajdzie i znów nastanie noc. Noc w której sami będziemy musieli szukać swego szczęścia. Czy nie lepiej samemu już teraz zdecydować o swoim szczęściu i racjonalnie dokonać wyboru, o tym, że wspólnie będziemy czekać na te zachody Słońca, a ciemne noce przetrwamy razem. O tym, że o uczucia zadbamy sami, nie będziemy biernie czekać, ale będziemy podejmować decyzje i kroki w kierunku szczęścia. Nie tylko pójdziemy w odpowiednie miejsce, aby lepiej widzieć słońce, ale polecimy po inne uczucia, znacznie bogatsze, bo sami o nich zdecydujemy. Polecimy na daleką północ, zobaczyć wspólnie zorze polarne, o wiele piękniejsze od codziennego zachodu słońca.
Decydujmy sami o swoim szczęściu, przejmijmy pałeczkę oczekiwań, które nie konicecznie same przyjdą. Decydujmy sami o tym co nas spotyka i czego doświadczamy. Samotnie trwając w oczekiwaniu, bez decyzji możemy doświadczać pięknych “zachodów słońca”, które będą przychodzić i odchodzić, tak jak każy kolejny dzień. Gdy doświadczenie minie, pomyślimy, że to nie to i dalej będziemy oczekiwać na kolejny i kolejny, tak do czasu, gdy nie wyjdzie od nas decyzja, że przejmujemy sprawy w swoje ręce i sami zapanujemy nad naszymi uczuciami i szczęściem, które zależy od nas, od naszej decyzji o miłości. Nikt nie może przysięgać drugiemu dozgonnych uczuć, dla tego nie przysięgamy tego, ale przysięgamy dozgonną miłość, o której decydujemy sami. Miłość, która poparta jest uczuciami wynikającymi z pięknych wspólnych doświadczeń i przeżyć, które wspólnie przeżyliśmy, o których zdecydowaliśmy sami. Nie muszą one być przypadkiem, mogą być racjonalnie zaplanowane jeśli tylko tego zapragniemy, jeśli zapragniemy uczucia popartego decyzją o miłości.