Postanowiłem podzielić się moimi przemyśleniami na temat miłości i wyborów, które w związku z nią dokonujemy. Większość osób utożsamia miłość z uczuciami… warto zastanowić się dla czego tak jest i czy jest to słuszne podejście.
Dr Jacek Pulikowski mówi “Miłość, to nie są uczucia”. W takim razie czym jest miłość? To kwestia dokonania wyboru, najlepiej racjonalnego, dobrze przemyślanego. Bo tylko w takiej sytuacji jesteśmy w stanie przysięgać komuś dozgonną miłość, przysięgać, że będziemy trwać w podjętej decyzji na zawsze. Nie można przysięgać komuś tego, że będzie się do niego żywić wspaniałe uczucia, bo uczucia się zmieniają, raz możesz do kogoś czuć “pociąg” a raz wstręt. Zwłaszcza kobietom trudno jest dokonać wyboru, gdyż są istotami bardzo uczuciowymi. Z tego powodu kobiety tak często dają się zbałamucić mężczyznom, którzy potrafią wzbudzić w niej określone uczucia. Tego można się nauczyć - na szczęście, a może niestety - na szczęście dla mężczyzn, niestety dla kobiet, ponieważ z tego wynika, że mężczyźnie łatwiej jest manipulować uczuciową kobietą, niż kobiecie racjonalnie myślącym mężczyzną.
W sprzedaży można spotkać książki w stylu “Alchemia uwodzenia. Czyli jak kontrolować uczucia kobiet” , ale czy warto posuwać się do takich chwytów, czy nie lepiej przekonać drugą osobę do siebie bez kontrolowania uczuć technikami, które są skuteczne i działają… wystarczy spojrzeć na sukces autora książki, opinie o niej z licznymi podziękowaniami za setki udanych podrywów (o złamanych sercach i nieszczęściach nikt nie wspomnia, bo mało kto o tym wie). Kobietom z kolei podsuwa się książki w stylu “Alchemia uwodzenia, czyli erotyczna manipulacja mężczyznami “, bo jak wiadomo mężczyzna uczuciowy nie jest, wiec trzeba użyć innych techik, aby wzbudzić w nim pożądanie. Tego drogie Panie też odradzam, bo przyciągniecie do siebie (może i przystojnych) mężczyzn, którym w głowie będzie jedno, a cały czas będą tylko na tym się skupiać. Większość kobiet w końcu się zgodzi, zwłascza wtedy, gdy mężczyzna zastosuje odpowiednie techniki i… nieszczęście gotowe. Uczucia są, pragnienie jest, ale czy to jest miłość ?
Posłużę się tu analogią miłości do Boga. Wierzymy w Niego, jest dla nas najważniejszy, chcemy być blisko Niego i kochamy Go, mimo iż go nigdy nie widzieliśmy (możę poza nielicznymi wyjątkami
), nigdy nas tak fizycznie nie dotknął, nie przytulił, a mimo wszystko Go kochamy i jest dla nas najważniejszy. Jakie uczucia nam toważyszą tej miłości? Czy czujemy coś do Boga? Każdy sam może sobie na to pytanie odpowiedzieć.
Uczucia można wzbudzić, wywołać, ale o miłości trzeba zdecydować! Nie bez powodu wielu katolickich autor pisze książki na ten temat: “Miłości trzeba się uczyć” ks. Aleksander Zienkiewicz, “Miłości trzeba się uczyć” Walter Trobisch.